Księga gości                                                                        Poprzednia zarchiwizowana, a ta jeszcze pusta. Można dokonać wpisu poprzez podstronę  kontakt                                                                           


 

Na dobry początek list, który niedawno dotarł do mnie za pośrednictwem facebooka:

Szanowny Panie Wiesławie!

Ośmielam się napisać do Pana. Jestem mamą 2 letniego Antosia, który UWIELBIA Pana wiersze.  Przez przypadek natknęłam się na Pana książeczkę "Umyj się świnko" (prześwietna  ) i od tamtej pory jestem Pana wielką, zagorzałą fanką - jeśli można tak powiedzieć. Nie wiem jak to się stało, że nie słyszałam o Panu wcześniej? Ubolewam BARDZO nad tym, że Pan - jako autor wspaniałych książeczek dla dzieci jest tak mało znany... 
Przyznam, że regularnie czytam miesięcznik "Dziecko" i "Twoje Dziecko". W każdym numerze jest dział, w którym redaktorzy polecają literaturę dla dzieci...owszem jakieś - za przeproszeniem - zagraniczne dziwactwa...  ALE NIGDY NIE SPOTKAŁAM TAM CHOĆBY WZMIANKI O PANU... Bardzo mnie to smuci, że tak piękne, wartościowe utwory Pana twórczości nie są promowane... Rynkiem konsumenckim rządzą prawa dżungli - o ile w ogóle jakieś prawa nim rządzą, a nie tylko pieniądze i układy-układziki... Jest to niesprawiedliwe i krzywdzące.
Pragnę Panu powiedzieć, że jestem pełna uznania dla Pana niebywałego talentu... Każda jedna książeczka napisana przez Pana jest świetna - zabawna, pouczająca. Seria "Zwierzaki z..." jest fantastyczna. Sposób, w jaki "bawi się" Pan językiem polskim jest niezwykły.
A już wszelkie granice kunsztu literackiego przeszedł Pan adaptując baśnie zebrane w "Wielkim Skarbcu Bajek" To wprost niemożliwe tak wiernie, a zarazem pięknym, wierszowanym, językiem opowiedzieć tyle baśni... W dodatku domyślam się, że musiał Pan nie tylko trzymać się fabuły, aby bajki były wiarygodne, ale jeszcze dostosować je do ilustracji, które przecież powstały dużo wcześniej. Mam w domu książkę z bajkami - bardzo starą - bo jeszcze z dzieciństwa mojego męża, w której są te same ilustracje, co w "Wielkim Skarbcu ..." Zatem miał Pan bardzo utrudnione zadanie, a mimo to tak WSPANIALE OPOWIEDZIAŁ PAN TE BAŚNIE... 
Można by się tak rozpływać bez końca nad Pańskim talentem, owocami twórczości i radością, jaką widzę u moje synka, kiedy czytam mu Pańskie wiersze, a on z entuzjazmem dokańcza niemal każdy wers...

Piszę, żeby Panu podziękować. DZIĘKUJĘ PANIE WIESŁAWIE BARDZO DZIĘKUJĘ!

Serdecznie pozdrawiam
Bożena W. z Antosiem.

  • Chciałbym Pani bardzo podziękować za miłe słowa. Zdopingują mnie one do napisania jeszcze niejednej wesołej bajeczki. 
    Muszę przyznać, że mimo braku informacji w mediach, książeczki mojego autorstwa są popularne wśród Pań z Bibliotek, wielu dzieci i... ich Rodziców. Widocznie działa Poczta Pantoflowa... i to musi na razie wystarczyć.
    Napiszę do Pani jeszcze wkrótce, bo za kilka godzin wyjeżdżam na kolejne Spotkanie z Czytelnikami pod Łodzią i choć trochę wypada się zdrzemnąć. 
    Na razie serdecznie pozdrawiam Panią i Antosia,
    i życzę mu... żeby kiedyś w lesie spotkał łosia!                                           

 


 

2014-01-29 09:54:14 > > Witam, przesyłam serdeczne pozdrowienia z przysypanego śniegiem Wągrowca. Bardzo mile wspominamy spotkanie autorskie z Panem, a bajeczki cieszą się ogromnym powodzeniem. Przykładem najlepszym jest mój trzyletni wnuk Krzyś, którego rozmowę z tatą przesyłam Panu.  Z serdecznością Ewa B.  laugh                                                                 posłuchaj 

 


 

Anna Gliszczyńska 2014-02-16
  • Dzień dobry, nazywam się Jędrek Gliszczyński, mieszkam w Szczecinku, mam prawie 8 lat i bardzo lubię Pana wiersze. W ubiegłym roku recytowałem Wiejski cyrk - na szkolnym konkursie wszyscy pospadali z krzeseł, bo nikt się nie spodziewał takiego tekstu po zerówkowiczu:) Zdobyłem pierwsze miejsce i reprezentowałem szkołę w Powiatowym konkursie recytatorskim. Tam wszyscy mnie bardzo chwalili i pytali skąd wytrzasnąłem taki tekst. Dostałem wyróżnienie (bo podobno byłem za mały żeby jechać 200 km na kolejny etap). W tym roku bardzo chciałbym wystąpić również z Pana wierszem. Proszę poradzić mi, czym tym razem możemy wspólnie zaskoczyć słuchaczy, a przede wszystkim jury. Pisze z profilu i z pomocą mojej mamy, która czyta nam nie tylko wiesze. Pozdrawiam. Jędrek (ps. przepraszam, to jest profil mamy :))

Dzień dobrym bardzo mi miło, że napisałeś do mnie i lubisz moje wierszyki. Przy okazji pozdrawiam mamę.
Co do kolejnego wiersza, to myślę, że na takim konkursie mogłyby się spodobać równie śmieszne i łatwe do opanowania teksty z moich bajeczek: Łakomczucha, Chwalipięta, Kogucik śpioszek, Awantura na podwórku, Hipopotam ma problemy, Ufoludek. Z tych o tematyce sportowej np. Muuundial na pastwiskach, O królowej śniegu... (czyli o Justynie Kowalczyk). Ładnie się rymuje też Bajka o smoku i Kraku... ale musiałbyś wybrać fragment, bo cała jest za długa np. ten o pojawieniu się dorosłego smoka w zamku. 

To tylko moje sugestie, bo może okazać się, że spodoba się wesoła wersja znanych bajek, z Wielkiego Skarbca bajek.

Wiesław Drabik 
Z
apomniałem jeszcze o trzech najśmieszniejszych: Kocie łakocie, Przychodzi żaba do lekarza, Uciekł niedźwiedź... może się uda znaleźć je w bibliotece albo na Allegro, bo wydawnictwo Debit dawno nie wznawiało tych dwóch pierwszych. Pozdrawiam i życzę kolejnych sukcesów.

 

Mapa witryny Zaloguj